Wpisany przez Przemek    poniedziałek, 26 sierpnia 2013 21:09
Nurkowanie w tajnej kopalni uranu w Kowarach

Na wstępie muszę zaznaczyć, że nie chodzi tutaj o coś znanego pod nazwą Sztolnie Kowarskie, czy jakieś liczyrzepy, tylko o Kowarskie Kopalnie. To duża różnica!!! Tak, jak pomiędzy disco, a jazz'em.  Pewnie są zwolennicy jednego i drugiego, ale tylko to drugie daje nieograniczone możliwości i nie jest sztucznym plastikowym tworem. Tak też jest z Kowarskimi Kopalniami. Nie do końca odkryte, surowe, pozwalające na dozę improwizacji. Korzystając z uprzejmości gospodarzy kopalni (Cebek) i kierowników zamieszania nurkowego (Kowi, Paweł, Arek), zanurkowaliśmy na poziomie -40m tej tajnej PRLowskiej lokalizacji. Miało to pewien cel, o którym mam nadzieję wkrótce, ale szkoda byłoby zatrzymać tylko dla siebie wrażenia, zdjęcia i amatorski film z tego wyjątkowego wydarzenia. Tak więc...

 

Do Kowar dojechaliśmy późną nocą 16 sierpnia 2013 i jeszcze tej nocy dotarliśmy do miejsca, gdzie następnego dnia mieliśmy się zanurzyć. Transport ciężkiego sprzętu nurkowego quadem przez potok, przez chroniącą wejścia do kopalni zamykaną kratę oraz 820m poziomego wyrobiska uruchomił pompę adrenalinową. Uciekające z dużą prędkością metry korytarza, niczym z Władcy Pierścieni, wróżyły jakiś konkret dnia następnego. I tak też było.

Oto trochę informacji zebranych podczas rozmów z gospodarzami i lektury witryny kopalni:

Złoże uranu U-238 zostało odkryte w Kowarach w roku 1950, wydobycie rozpoczęto w roku 1951. Głównym celem wydobycia był eksport surowca do Związku Radzieckiego dla potrzeb budowy bomby atomowej, dlatego prowadzono je pod ścisłym nadzorem radzieckich przedstawicieli. Sam surowiec transportowano drogą powietrzną. Podczas siedmioletniej działalności kopalni "Podgórze" wykonano około 34 km korytarzy, wydobyto 140 000 ton rudy, z której uzyskano prawie 200 000 kg czystego uranu. Stąd też była to jedna z najbardziej strzeżonych tajemnic PRLu w czasach Zimnej Wojny.

Na początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku powstał pomysł żeby w bogatych w radon wyrobiskach uranowego kolosa urządzić podziemny ośrodek inhalacji radonowych. Celem było leczenie schorzeń układu krążenia, oddechowego oraz zaburzeń odporności. Kowarskie inhalatorium radonowe było jedynym tego typu obiektem w Polsce i jednym z pięciu na świecie. Niestety, już pod koniec lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku zaczęło brakować pieniędzy na jego utrzymanie. Wraz z zamknięciem inhalatorium rozpoczęła się degradacja obiektu. Kopalnia „Pogórze” zaczęła być rabowana przez okolicznych złomiarzy, aż do roku 2010, kiedy to grupa pasjonatów, z Cebkiem na czele, postanowiła wydzierżawić kopalnię i urządzić tam podziemną trasę turystyczną. Dzięki ich wytężonej pracy kilka wyrobisk zostało odrestaurowanych i w pełni przygotowane dla turystów.

Od tego momentu zaczyna się współczesna historia Kopalni „Podgórze” w Kowarach. Jak podaje strona www, Podziemna Trasa Turystyczna ‘Kowarskie Kopalnie’ to wyjątkowe piękno ukrytego świata skał i minerałów sudeckich oraz ściśle tajna historia wydobycia uranu U-238 - trudno się z tym nie zgodzić.  Obiekt jest bezpieczny pod względem promieniowania. Ma stały monitoring Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi.

Na trasie turystycznej, tuż obok miejsca, gdzie znajdowało się inhalatorium radonowe, czyli tu, gdzie kończy się podróż quadem 820m korytarzem, znajduje się stare wejście do niższych poziomów kopalni. Jest ono, jak i cała reszta kopalni, zalane wodą.  W trakcie wydobycia złóż uranu, aby nie dopuścić do zalania kopalni wodami gruntowymi, stale pracowały pompy usuwające tę wodę. Po zakończeniu wydobycia, pompy zostały wyłączone i zdemontowane, co natychmiast spowodowało zapełnienie korytarzy wodą od poziomu 0, czyli głównego wejścia do kopalni. Oznacza to, że od lat 60-tych ubiegłego stulecia niemożliwy był dostęp do tych korytarzy.  Zalana część kopalni rozciąga się dziesiątkami kilometrów na wielu poziomach, połączonych pionowym szybem. Miejsca te zawierają wiele tajemnic i historycznych artefaktów. Przy pomocy sondy udało się dotrzeć na głębokość 240m. Całkowita głębokość obiektu to 520m.

Zalana część Kopalni „Podgórze” była niedostępna do roku 2012, kiedy to grupa napieraczy z Kowim, Pawłem i Arkiem na czele - doświadczonych nurków jaskiniowych, we współpracy z gospodarzami trasy turystycznej, rozpoczęła eksploracje podwodnych korytarzy. Grupka metr po metrze, za własne środki odkrywa kolejne części kopalni. Do tej pory udało się dotrzeć do dwóch zalanych poziomów, na głębokości 30 i 69 m. Pierwszy poziom został w całości zbadany, na poziomie drugim (- 69m) udało się zbadać około 150 m korytarza. W trakcie nurkowania na 119 m, grupa nurków zidentyfikowała wejście na trzeci zalany poziom kopalni, na 109 m głębokości. Korytarz ten nie został do tej pory zbadany. Jego eksploracja i dokumentacja jest głównym celem kolejnego projektu. Samo nurkowanie do poziomu 119 m było najgłębszym do tej pory wykonanym nurkowaniem w Polsce. Dotychczas rekordowe  pod względem głębokości nurkowania było słynne jezioro Hańcza na Suwalszczyźnie, którego dno znajduje się na głębokości 106,1m.

Naszego nurkowania z dnia 19 sierpnia z Ryśkiem i Kowim nie da się opisać, albo musiałbym zbyt dużo czasu na to poświęcić. Kolejne wspaniałe nurkowanie jaskiniowe w Polsce. I to ... w najpiękniejszym miejscu jaskiniopodobnym, jakie miałem okazję odwiedzić do tej pory. Szacun dla wszystkich, którzy przyczynili się do stworzenia zarówno trasy turystycznej (polecam!), jak i przygotowali zalane korytarze do nurkowania i dalszej eksploracji.

Zapraszam do zapoznania się z materiałem na temat projektu nurkowego zrealizowanym przez  TVN Fakty : http://www.youtube.com/watch?v=vyPXLwSN9sI

Strona Kowarskich Kopalni http://kowarskiekopalnie.eu/start/

Aha, i po tym nurkowaniu człowiek się nie świeci!

Galeria i film:

 

comments

 

e-Przemek na Fejsie Zapraszamy stronę na Facebook'u